W dniu 14 marca 2017 roku w Sejmie RP odbyła się konferencja prasowa przedstawicieli organizacji i partii lewicowych w związku z przygotowywaniem ustawy dotyczącej obchodów 100. rocznicy uzyskania przez Polskę niepodległości w roku 1918. 



Wspólny sprzeciw wobec fałszowania historii przez Sejm zdominowany przez ugrupowania prawicowe wyrazili: Polska Partia Socjalistyczna, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Centrum im. Ignacego Daszyńskiego, Ośrodek Myśli Społecznej im. F. Lassalle'a oraz Rada Dialogu i Porozumienia Kongresu Lewicy. W  artykule 14 ustawy o Narodowych Obchodach Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej, gdzie ustawodawca uznaje za „Ojców Niepodległości”: Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego, Wincentego Witosa, Ignacego Jana Paderewskiego, Wojciecha Korfantego; nie wymieniono Ignacego Daszyńskiego.
- Z oburzeniem zapoznaliśmy się z tekstem ustawy o obchodach setnej rocznicy odzyskanie przez Polskę niepodległości – oświadczył Bogusław Gorski, przewodniczący Polskiej Partii Socjalistycznej. – Historii nie można zmieniać, czy też interpretować lub zmieniać wbrew faktom – podkreślił Gorski. – Jest niedopuszczalne, iż wśród nazwisk wymienionych w tej ustawie zabrakło miejsca dla Ignacego Daszyńskiego – dodał.
Przewodniczący PPS podczas swojego wystąpienia przypomniał postać „Marszałka Demokracji”, bo taki przydomek nosił Ignacy Daszyński, po tym jak w październiku 1929 r., broniąc zasad demokracji parlamentarnej, stanowczo odmówił otwarcia sesji sejmowej w obecności ponad stu uzbrojonych oficerów towarzyszących marszałkowi Piłsudskiemu. - Daszyński był pierwszym polskim premierem po odzyskaniu przez nasz kraj niepodległości – stwierdził Gorski.
- Domagamy się od Sejmu, aby ten błąd został naprawiony i postać Ignacego Daszyńskiego została wpisana do art.14 ustawy  – oświadczył przewodniczący Polskiej Partii Socjalistycznej, która w tym roku będzie obchodzić 125-lecie powstania.
- Z prawdziwym zdumieniem odnotowaliśmy brak Ignacego Daszyńskiego na liście „Ojców Niepodległości”, zastanawiam się kiedy zabraknie na niej miejsca dla Józefa Piłsudskiego – oświadczył Robert Kwiatkowski, przewodniczący Rady Dialogu i Porozumienia Lewicy. – Działalność partii rządzącej sprowadza się do instrumentalnego traktowania polityki historycznej i pisania historii na nowo – stwierdził Kwiatkowski. – Nie ma na to naszej zgody, mam nadzieję, że wszyscy przyzwoici ludzi sprzeciwią się takiej manipulacji – podkreślił.
Przewodniczący Rady Dialogu i Porozumienia Kongresu Lewicy w trakcie konferencji prasowej przypomniał, iż obóz rządzący nie waha się fałszować historii zarówno najnowszej, jak i tej z kresu II wojny światowej, czy też 20-lecia międzywojennego. – Oceniamy to jako ciąg zdarzeń, mający za zadanie wymazanie postaci związanych z lewicą z historii Polski – podkreślił Kwiatkowski.
Anna-Maria Żukowska zwróciła uwagę na fakt pominięcia w ustawie o obchodach setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości roli kobiet w tym dziele.  – Pragniemy zauważyć, że niepodległa Polska miała nie tylko ojców, ale też matki: kobiety, które, jak Izabela Moszczeńska – założycielka współpracującej z ruchem niepodległościowym Ligi Kobiet Polskich, Cecylia Śniegocka – organizatorka Towarzystwa Tajnego Nauczania w zaborze rosyjskim, czy Zofia Moraczewska – z której inicjatywy powstał „Związek Kobiet” szerzący idee niepodległościowe i która tworzyła Związek Sanitariuszek, w niebagatelny sposób przyczyniły się swoją ciężką pracą u podstaw do odzyskania przez Polskę niepodległości – oświadczyła Żukowska. – Do odzyskania przez Polskę niepodległości przyczyniło się wiele osób, zarówno kobiet jak i mężczyzn, którzy pracowali u podstaw wiele lat, prowadząc chociażby tajne komplety – dodała. – Zapis ten uważamy za wykluczający i niekonstytucyjny – podkreśliła.
Rzeczniczka SLD w swoim wystąpieniu zwróciła uwagę, że ustawowe zapisy o bohaterach, tworzą niebezpieczny precedens, mający na celu fałszowanie historii. – Apelujemy do pań i panów senatorów o przyjęcie poprawki, która uwzględni rolę, jaką w procesie odzyskiwania przez Polskę niepodległości odegrał Ignacy Dzaszyński, jak i setki działaczek i działaczy w walce o niepodległość – podkreśliła.



Warszawa, dnia 14 marca 2017 r. 

Polska Partia Socjalistyczna
Sojusz Lewicy Demokratycznej
Centrum im. I. Daszyńskiego
Ośrodek Myśli Społecznej im. F. Lassalle'a
Rada Dialogu i Porozumienia Lewicy

Szanowny Pan Marek Borowski
Senator RP

Szanowni Państwo Senatorowie Rzeczpospolitej Polskiej

Szanowny Panie Senatorze, Szanowni Państwo Senatorowie!
Z oburzeniem przyjęliśmy uchwalenie przez Sejm ustawy z dnia 9 marca 2017 r. o Narodowych Obchodach Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej zawierającej  art., 14 w brzmieniu  „Ojcami Niepodległości uznajemy: Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego, Wincentego Witosa, Ignacego Jana Paderewskiego, Wojciecha Korfantego”.
Wykreślenie ze zbiorowej pamięci walki o niepodległość wybitnego polityka, byłego Premiera i Marszałka Sejmu w okresie II RP, Ignacego Daszyńskiego i całego dorobku Polskiej Partii Socjalistycznej uważamy za kolejną próbę zakłamywania historii i usuwania z przestrzeni publicznej postaci lewicowych. Znających dobrze polską historię o roli, jaką odegrał Daszyński dla niepodległości Polski, przekonywać nie trzeba. Przypomnijmy tu choćby fakt, że w nocy z 6 na 7 listopada 1918 w Lublinie powstał Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej, którego premierem został właśnie nie kto inny, tylko Ignacy Daszyński. Następnie Daszyński otrzymał od Józefa Piłsudskiego misję sformowania pierwszego rządu II RP. Piłsudski wyraził później Daszyńskiemu podziękowanie za prawdziwie obywatelską pracę, której ten dokonał, by ułatwić powstanie pierwszego rządu Polski, jak również podkreślił, że Daszyński nie wahał się poświęcić dla dobra sprawy swojej osoby, aby tylko doprowadzić do porozumienia się rozbieżnych frakcji. Taka postawa winna być i dzisiaj wzorem propaństwowej odpowiedzialności.
Nie pozwolimy też na bezrefleksyjne, sprzeczne z faktami, usuwanie z historycznej pamięci niepodległościowego dziedzictwa Polskiej Partii Socjalistycznej! XII Kongres partii w 1916 w Piotrkowie opowiedział się za budową Polski jako niezależnej republiki demokratycznej. Tuż przed wybuchem I Wojny Światowej Daszyński pisał w uchwale PPS-D: „Jako legalni zastępcy narodu polskiego wyrażamy przekonanie, że w możliwym konflikcie Austro-Węgier z Rosją – którego wybuch usuwa się w zupełności spod naszych wpływów – wszystkie siły narodu polskiego powinny zwrócić się przeciw caratowi rosyjskiemu, który jest nieprzejednanym i okrutnym gnębicielem ogromnej większości naszego narodu”
Nie zgadzamy się na fałszowanie historii naszego kraju poprzez wykluczanie z niej lewicowych bohaterów, którzy walczyli nie tylko o niepodległość Polski – ale i o równość, wolność i sprawiedliwość społeczną! Pragniemy również zauważyć, że niepodległa Polska miała nie tylko ojców, ale też matki: kobiety, które, jak Izabela Moszczeńska – założycielka współpracującej z ruchem niepodległościowym Ligi Kobiet Polskich, Cecylia Śniegocka – organizatorka Towarzystwa Tajnego Nauczania w zaborze rosyjskim, czy Zofia Moraczewska – z której inicjatywy powstał „Związek Kobiet” szerzący idee niepodległościowe i która tworzyła Związek Sanitariuszek, w niebagatelny sposób przyczyniły się swoją ciężką pracą u podstaw do odzyskania przez Polskę niepodległości.
Apelujemy do Senatora Marka Borowskiego o wniesienie poprawki do art. 14. w. wym. ustawy, uwzględniającej postać Ignacego Daszyńskiego, oraz do Szanownych Pań i Panów Senatorów RP o jej przyjęcie!

Z poważaniem
Bogusław Gorski – Przewodniczący Polskiej Partii Socjalistycznej 
Włodzimierz Czarzasty – Przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej
Bartosz Rydliński – Dyrektor Centrum im. I. Daszyńskiego
Michał Syska – Dyrektor Ośrodka Myśli Społecznej im. F. Lassalle'a
Robert Kwiatkowski – Przewodniczący Rady Dialogu i Porozumienia Lewicy

Przegląd Socjalistyczny

 

 

 

 

  Jesteśmy na FB i YouTube