Przed nami kolejne wybory w których partie i koalicje licytować się będą   obietnicami doraźnych korzyści dla wybranych grup społecznych, oraz doraźnych  zmian,  nie naruszających systemu .   Panuje przekonanie, że  społeczeństwo można „kupić” obietnicami drobnych korzyści, a jednocześnie, że zdecydowana jego większość jest zachowawcza i boi się zasadniczych zmian. Tymczasem wiele wskazuje na to, że w społeczeństwie narasta świadomość   zagrożeń przyszłości i że konieczne sąistotne  zmiany systemowe.

Pierwszym symptomem tęsknoty za zmianami była wygrana PiS w wyborach parlamentarnych 2015.

Wygrana pod hasłami walki z patologiami które narosły pod  rządami neoliberałów z PO, którzy nie dostrzegli istotnego zagrożenia dla kondycji społeczeństwa, wynikającego z rosnącego rozwarstwienia społecznego.  Uprawiana przez PiS wybiórcza redystrybucja dochodów z nadrzędnym zadaniem „kupowania” dużych grup wyborców,   brak towarzyszących temu zmian systemowych,  centralizowanie władzy i głęboko konserwatywne widzenie świata , doprowadziły do powstania nowych patologii, nie w pełni uświadamianych przez dużą część  społeczeństwa.

 Niestety partie opozycyjne, zaślepione w swoim nastawionym na doraźne walki polityczne widzeniu świata, nie potrafią sformułować  alternatywnych programów. Brak im też woli  i umiejętności, aby uświadomić  społeczeństwu jakie zagrożenia dla przyszłości niosą za sobą rządy  PiS.   

Tęsknota za zmianami systemowymi szczególnie widoczna jest  w młodym pokoleniu , które w większym stopniu niż ludzie dojrzali zastanawia się jaki los ich czeka , nie w perspektywie kilku lecz kilkunastu lub  kilkudziesięciu lat.

Taki sam sposób myślenia powinien cechować,  a zwykle nie cechuje,  rodziców, dla których los ich dzieci powinien być priorytetem.

Znacznie mniejsza frekwencja wyborcza wśród młodych ludzi  jest wynikiem braku zainteresowania doraźną polityką, a jednocześnie to wśród młodzieży najsilniejsze są ruchy proekologiczne i  anarchistyczne, oba kierunki  są  wyrazem tęsknoty za radykalnymi zmianami .

 

Znane są podstawowe zagrożenia przyszłości, lecz zwykle nie uświadamiane lub lekceważone są  ewidentne kierunki działania mogące zapobiec lub opóźnić  narastanie tych zagrożeń

Członkowie Polskiej Partii Socjalistycznej, partii, która w swojej długiej historii nagromadziła doświadczenie i wrażliwość polityczną, widzą te zagrożenia i wypracowali niezbędne kierunki działań.

 Ramy artykułu nie pozwalają na pełną analizę tematu, dlatego przedstawię podstawowe zagrożenia i niektóre kierunki ich możliwego przezwyciężenia.

  1. W rozwiniętych demokracjach, nie tylko wśród osób pokrzywdzonych, ale i wśród ewidentnych beneficjentów ustroju kapitalistycznego, odczuwane jest poczucie zagrożeń związanych z narastającym rozwarstwieniem społecznym. Nie wynika ono niestety z głęboko humanistycznego poczucia sprawiedliwości, lecz w dużym stopniu również z obawy przed nasilającym się i coraz trudniejszym do spacyfikowania gniewem tej części społeczeństwa, która została upośledzona w systemie neoliberalnym. Ruch protestu ´”żółtych kamizelek” we Francji jest tego wyraźnym przykładem.

Rozwarstwienie społeczne dotyczy nie tylko poziomu dochodów, ale występuje i to w coraz większym stopniu w innych sferach, szczególnie w dostępie do usług zdrowotnych , edukacyjnych  i kulturalnych.

Redystrybucja dochodów poprzez system podatkowy jest tylko częściowym i nie najważniejszym, acz  koniecznym,  sposobem zmniejszania dysproporcji w dziedzinie dochodów. Potrzebne są też  działania umożliwiające  partycypację pracowników w zyskach przedsiębiorstwa i kontroli podziału tych zysków (np. akcjonariat pracowniczy, odbudowa Rad Pracowniczych i zwiększenie roli związków zawodowych). Potrzebne są też działania legislacyjne i skuteczny nadzór nad warunkami pracy, również z udziałem pracowników (społeczny inspektorat pracy, komisje rozjemcze dla sporów na linii pracodawca- pracobiorca, 24-godz. Sądy Pracy).

Państwo powinno szczególnie chronić i ułatwiać działanie sektora społecznego w gospodarce (spółdzielczość i przedsiębiorstwa komunalne).

Obecne rozwiązania prawne dotyczące spółdzielczości w Polsce daleko odbiegają od podstawowej zasady spółdzielczości, według której wszyscy członkowie spółdzielni maja równe prawa i obowiązki. Potrzebna jest też pomoc dla zakładania spółdzielni z upadających zakładów prywatnych, spółdzielni socjalnych i spółdzielni zaopatrzenia i zbytu dla rolników.

 Zadaniem przedsiębiorstw komunalnych jest zaspakajanie potrzeb społeczności lokalnej, a nie wypracowywanie zysku, co wyklucza prywatyzacje takich przedsiębiorstw i wymaga stworzenia systemu kontroli nad ich działaniem ze strony przedstawicieli lokalnej społeczności .

 

System lecznictwa w Polsce, w którym współistnieją niedoinwestowane państwowe i działające dla zysku prywatne placówki, rodzi kolejne patologie dotyczące nierównego dostępu do usług zdrowotnych. Dodatkowo placówki prywatne często „żerują” na sprzęcie i personelu placówek państwowych, co wywołuje gniew pacjentów. System ochrony zdrowia został kompletnie zaniedbany przez PiS i jego naprawa to wyzwanie  programowe dla partii które chcą działać dla przyszłości obywateli. Doraźnym działaniem powinno być oddłużenie szpitali, opracowanie uczciwych procedur medycznych i oddzielenie  środków przeznaczonych na leczenie od środków na  prace personelu. Szpitale nie mogą mieć dylematu, czy zaspokoić, często słuszne żądania płacowe, czy kupić sprzęt i polepszyć warunki leczenia.

 Brak jest spójnego programu działania i rozwoju edukacji w Polsce. Nieprzygotowane eksperymenty organizacyjne,  brak nowoczesnej linii programowej, sprzyjającej samodzielnemu rozwiazywaniu przez uczniów zadań i problemów i zespołowej  współpracy, a także  zaniedbanie  inwestowania przez państwo  w  rozwój kadrowy nauczycieli (w tym płace)to  działania wynikiem których jest osłabienie konkurencyjności młodego pokolenia na światowym rynku pracy. Powstaje coraz więcej szkół prywatnych niwelujących co prawda  częściowo niedoskonałości szkolnictwa publicznego, ale też powodujących nierówny dostęp społeczeństwa do podstawowego dobra, jakim jest wykształcenie.

 

  1. Zagrożenia ekologiczne traktowane były do niedawna przez polskich polityków jako mało poważne, a ekolodzy jako ludzie ogarnięci bez mała „ideą fix”. Badania nad zmianami klimatycznymi, prowadzone w ostatnich  przez wiele ośrodków naukowych wskazują, że osiągnęliśmy stan krytyczny, wymagający długofalowych , ale pilnych działań. Brak takich działań może spowodować, że najbliższe pokoleniom  zagrażać będą kataklizmy o niewyobrażalnej skali. Poczucie przyszłego  zagrożenia narasta lawinowo w młodym pokoleniu, które coraz głośniej domaga się od polityków działań. Wymaga to przewartościowania priorytetów gospodarczych z celów bieżących na długofalowe.

Szczególnie dotkliwym jest dla społeczeństwa zjawisko smogu, a w jego narastaniu zajmujemy czołowe miejsce w Europie. W niedalekiej perspektywie poważnym zagrożeniem staje się efekt cieplarniany, który wymaga ograniczenia do minimum spalania paliw kopalnych ( z uwzględnieniem  zapewnienia  przyszłego zatrudnienia dla osób które będą musiały porzucić pracę w tym sektorze).

 Programy partyjne, które nie określą zadań proekologicznych i terminów ich realizacji nie mogą być uważane za programy dla przyszłości. 

 

  1. Kolejnym zagrożeniem przyszłości jest demografia. Mamy w Polsce ujemny przyrost naturalny i malejący zasób rodzimych pracowników. Program 500+, rozszerzony o pierwsze dziecko, nie przyniósł spodziewanych rezultatów. Ponadto wypycha on z rynku pracy wiele kobiet.

Potrzebny jest spójny system pomocy rodzinie, w skład którego wchodzą uzależnione od dzietności zasiłki rodzinne, ulgi podatkowe, łatwo dostępne i tanie żłobki i przedszkola, opieka nad dziećmi i młodzieżą w całym ciągu edukacyjnym, a także przywileje i ulgi dla kobiet pracujących, w miejscu ich zatrudnienia.  Potrzebna jest pomoc dla par (również samotnych kobiet) w trudnościach związanych z zapłodnieniem (m.in. zapłodnienie in vitro).

Potrzebne są warunki sprzyjające powrotowi do Polski emigrantów zarobkowych, a problem rozsądnego przyjmowania migrantów nie może  pozostać tematem tabu.

 

  1. Zagrożone wolności osobiste obywateli w wyniku podporządkowania wymiaru sprawiedliwości politykom, podporządkowania mediów i nachalna propaganda, próby cenzurowania wypowiedzi i wydarzeń kulturalnych przez PiS podlegają krytyce w wielu programach wyborczych, ale stopień znaczenia tych zagrożeń nie spotyka się w społeczeństwie z powszechnym zrozumieniem. Sposób prezentowania tych zagrożeń jest mało wyrazisty i niespójny.

Istnieje też, często niezauważane, powiązanie wolności osobistej z samorządnością. Pragnieniem większości nie jest rosnąca omnipotencja władzy, lecz decydowanie o wielu sprawach lokalnie, wspólnie z sąsiadami i przyjaciółmi, lub kolegami.

 

  1. Każdy konflikt zbrojny to zagrożenie o nieobliczalnych skutkach. Małe jest zrozumienie tego faktu przez pokolenia, które nie przeżyły wojny i znają ją jedynie z opowieści i stronniczych opisów.

Pielęgnowanie patriotyzmu opartego na gloryfikacji zbrojnych konfliktów z przeszłości, nawet z kretesem przez Polaków przegranych prowadzi do osłabiania poczucia, że każdy konflikt zbrojny to śmierć wielu obywateli i regres gospodarczy.

Dla socjalistów patriotyzm to wartość w sferze emocjonalnej wyrażająca się w więzi ze społeczeństwem zamieszkującym kraj ojczysty. To przede wszystkim gotowość pracy dla pożytku wspólnego.  Postawy patriotyczne przejawiają się też we współpracy ze społecznościami i narodami innych krajów, w realizacji celów służących rozwojowi ludzkości.

 Wojna nigdy nie była, nie jest i nie będzie lekarstwem na kłopoty i patologie ludzkości. W imię interesów nielicznych, śmierć lub nieodwracalne kalectwo są udziałem tysięcy.

 Nasi rządzący podporządkowali się całkowicie polityce amerykańskiej i pozostają w pierwszej linii usłużnych wasali. Nie zauważamy, że kończy się era dominacji jednego mocarstwa i ze świat zmierza w kierunku „wielu biegunów” Istnieje konieczność pogłębienia współpracy gospodarczej i politycznej z Chinami, Rosją, Indiami. Tylko polityka „równego dystansu” może nam zapewnić sukcesy w przyszłości.

Pokój światowy jest wartością nadrzędną, dla której warto odrzucić fobie i uprzedzenia. Polska powinna zaangażować się w obronę i budowę infrastruktury pokoju i porozumienia międzynarodowego, a nie wojny.

 Prezentacja programu dla przyszłości wymaga od polityków nowych umiejętności i odrzucenia pokusy patrzenia na wybory z perspektywy jednej kampanii wyborczej z „głodem” sukcesu za wszelką cenę. Takiej postawy należało by oczekiwać w pierwszym rzędzie od polityków lewicy. Tylko codzienna komunikacja ze społeczeństwem, wsłuchiwanie się w  ich oczekiwania, ale także umiejętność wyjaśniania skutków wynikających z podjętych przez przeciwnika politycznego i w przyszłości przez siebie decyzji, może przynieść długofalowy sukces wyborczy.

 

Mirosław Nizielski

  Jesteśmy na FB i YouTube                ,                                      Profil OKW na FB