Mirosław Nizielski

Polska Partia Socjalistyczna

 

W minionych wyborach dominowała licytacja na doraźne obietnice wyborcze oraz wzajemne oskarżenia, aby nie powiedzieć wzajemne opluwanie się. Te obietnice to obietnice doraźnych korzyści dla wybranych grup społecznych oraz doraźnych zmian nie naruszających systemu. Panuje przekonanie, że społeczeństwo można kupić obietnicami drobnych korzyści, a jednocześnie, że jego większość jest zachowawcza i boi się zasadniczych zmian. Tymczasem wiele wskazuje na to, że  się, że społeczeństwo w coraz większym stopniu odczuwa zmęczenie tego rodzaju agitacją i oczekuje całościowego przekazu jak poszczególne partie chciały by kształtować  polityczną, społeczną i gospodarczą rzeczywistość. W społeczeństwie narasta świadomość  zagrożeń przyszłości i poczucie konieczności zmian systemowych.

Pierwszym symptomem tęsknoty za zmianami była wygrana PiS w wyborach parlamentarnych 2015.

Wygrana pod hasłami walki z patologiami które narosły pod  rządami neoliberałów z PO, którzy nie dostrzegli istotnego zagrożenia dla kondycji społeczeństwa, wynikającego z rosnącego rozwarstwienia społecznego.  Uprawiana przez PiS wybiórcza redystrybucja dochodów z nadrzędnym zadaniem „kupowania” dużych grup wyborców,   brak towarzyszących temu zmian systemowych w dziedzinie społecznej i gospodarczej,  centralizowanie władzy i głęboko konserwatywne widzenie świata , doprowadziły do powstania nowych patologii, nie w pełni uświadamianych przez dużą część  społeczeństwa.

 Niestety partie opozycyjne, zaślepione w swoim nastawionym na doraźne walki polityczne widzeniu świata, nie potrafiły sformułować  alternatywnych programów . Brak im też było woli  i umiejętności, aby szerzej i nie schematycznie uświadomić  społeczeństwu jakie zagrożenia dla przyszłości niosą za sobą rządy  PiS.   

Tęsknota za zmianami systemowymi szczególnie widoczna jest  w młodym pokoleniu , które w większym stopniu niż ludzie dojrzali zastanawia się jaki los ich czeka , nie w perspektywie kilku lecz kilkunastu lub  kilkudziesięciu lat.

Taki sam sposób myślenia powinien cechować,  a zwykle niestety nie cechuje,  rodziców, dla których los ich dzieci powinien być priorytetem.

Zwykle mniejsza frekwencja wyborcza wśród młodych ludzi  jest wynikiem braku zainteresowania doraźną polityką, a jednocześnie to wśród młodzieży najsilniejsze są ruchy proekologiczne i  anarchistyczne, oba kierunki  są  wyrazem tęsknoty za radykalnymi zmianami .

 

Znane są podstawowe zagrożenia przyszłości, lecz zwykle nie uświadamiane lub lekceważone są  ewidentne kierunki działania mogące zapobiec lub opóźnić  narastanie tych zagrożeń

PPS w swojej długiej historii nagromadziła doświadczenie i wrażliwość polityczną, którą pragnę podzielić się ze zgromadzonymi.

 W krótkim wystąpieniu nie sposób przeprowadzić szerokiej analizy tematu, dlatego przedstawię niektóre, podstawowe moim zdaniem zagrożenia przyszłości i niektóre kierunki ich możliwego przezwyciężenia.

  1. W rozwiniętych demokracjach, nie tylko wśród osób pokrzywdzonych, ale i wśród ewidentnych beneficjentów ustroju kapitalistycznego, odczuwane jest poczucie zagrożeń związanych z narastającym rozwarstwieniem społecznym. Nie wynika ono w wielu przypadkach z głęboko humanistycznego poczucia sprawiedliwości, lecz w dużym stopniu również z obawy przed nasilającym się i coraz trudniejszym do spacyfikowania gniewem tej części społeczeństwa, która została upośledzona w systemie neoliberalnym. Ruch protestu ´”żółtych kamizelek” we Francji jest tego wyraźnym przykładem.

Rozwarstwienie społeczne dotyczy nie tylko poziomu dochodów, ale występuje i to w coraz większym stopniu w innych sferach, szczególnie w dostępie do usług zdrowotnych , edukacyjnych  i kulturalnych.

Redystrybucja dochodów poprzez system podatkowy jest tylko częściowym i nie najważniejszym, acz  koniecznym,  sposobem zmniejszania dysproporcji w dziedzinie dochodów. Potrzebne są też  działania umożliwiające  partycypację pracowników w zyskach przedsiębiorstwa i kontroli podziału tych zysków (np. akcjonariat pracowniczy, odbudowa Rad Pracowniczych i zwiększenie roli związków zawodowych). Poczucie współdecydowania, choćby w minimalnym stopniu, zmniejsza frustrację, a więc poprawia nastroje społeczne. Potrzebne są też działania legislacyjne i skuteczny nadzór nad warunkami pracy, również z udziałem pracowników (społeczny inspektorat pracy, komisje rozjemcze dla sporów na linii pracodawca- pracobiorca, 24-godz. Sądy Pracy).

Państwo powinno szczególnie chronić i ułatwiać działanie sektora społecznego w gospodarce (spółdzielczość i przedsiębiorstwa komunalne)  w którym pracownicy są jednocześnie współwłaścicielami majątku.

Obecne rozwiązania prawne dotyczące spółdzielczości w Polsce daleko odbiegają od podstawowej zasady spółdzielczości, według której wszyscy członkowie spółdzielni maja równe prawa i obowiązki. Potrzebna jest też pomoc dla zakładania spółdzielni z upadających zakładów prywatnych, spółdzielni socjalnych i spółdzielni zaopatrzenia i zbytu dla rolników.

 Zadaniem przedsiębiorstw komunalnych jest zaspakajanie potrzeb społeczności lokalnej, a nie wypracowywanie zysku,  co powinno wykluczać prywatyzacje takich przedsiębiorstw i wymaga stworzenia systemu kontroli nad ich działaniem ze strony przedstawicieli lokalnej społeczności .

 W kontekście gospodarki warto tez pamiętać o przywilejach kościoła katolickiego, który jest istotnym graczem gospodarczym, a także pracodawcą. W świetle malejącej z roku na rok liczby wiernych, rodzi to stan nierównej dystrybucji dóbr i przywilejów.

Lewica nie  walczy z kościołem jako zbiorem wartości i wolnością ich wyznawania, ale w imię równoprawności cele kościelne powinny być przede wszystkim domeną ofiarności wiernych poprzez wprowadzenie podatku kościelnego, a nie finansowane przez państwo z podatków wszystkich obywateli.

 

System lecznictwa w Polsce, w którym współistnieją niedoinwestowane państwowe i działające dla zysku prywatne placówki, rodzi kolejne patologie dotyczące nierównego dostępu do usług zdrowotnych. Dodatkowo placówki prywatne często „żerują” na sprzęcie i personelu placówek państwowych, co wywołuje gniew pacjentów. System ochrony zdrowia został kompletnie zaniedbany przez PiS i jego naprawa to wyzwanie  programowe dla partii które chcą działać dla przyszłości obywateli. Doraźnym działaniem powinno być oddłużenie szpitali, opracowanie uczciwych procedur medycznych i oddzielenie  środków przeznaczonych na leczenie od środków na  prace personelu. Szpitale nie mogą mieć dylematu, czy zaspokoić, często słuszne żądania płacowe, czy kupić sprzęt i polepszyć warunki leczenia. Należy wyraźnie oddzielić kadrowo i sprzętowo lecznictwo państwowe i samorządowe od lecznictwa prywatnego.

 

Brak jest spójnego programu działania i rozwoju edukacji w Polsce. Nieprzygotowane eksperymenty organizacyjne,  brak nowoczesnej linii programowej, sprzyjającej samodzielnemu rozwiazywaniu przez uczniów zadań i problemów i zespołowej  współpracy, a także  zaniedbanie  inwestowania przez państwo  w  rozwój kadrowy nauczycieli (w tym płace)to  działania wynikiem których jest osłabienie konkurencyjności młodego pokolenia na światowym rynku pracy. Powstaje coraz więcej szkół prywatnych niwelujących co prawda  częściowo niedoskonałości szkolnictwa publicznego, ale też powodujących w coraz większym stopniu nierówny dostęp społeczeństwa do podstawowego dobra, jakim jest wykształcenie.

 

  1. Zagrożenia ekologiczne traktowane były do niedawna przez polskich polityków jako mało poważne, a ekolodzy jako ludzie ogarnięci bez mała „ideą fix”. Badania nad zmianami klimatycznymi wskazują, że osiągnęliśmy stan krytyczny, wymagający długofalowych , ale pilnych działań. Brak takich działań może spowodować, że najbliższe pokoleniom  zagrażać będą kataklizmy o niewyobrażalnej skali. Wymaga to przewartościowania priorytetów gospodarczych z celów bieżących na długofalowe.

Oczywistym stało się, że efekt cieplarniany wymaga ograniczenia do minimum spalania paliw kopalnych, ale towarzyszyć mu muszą działania dla  zapewnienia  przyszłego zatrudnienia dla osób które będą musiały porzucić pracę w tym sektorze.

 Programy partyjne, które nie określą zadań proekologicznych i terminów ich realizacji nie mogą być uważane za programy dla przyszłości. 

 

  1. Kolejnym zagrożeniem przyszłości jest demografia. Mamy w Polsce ujemny przyrost naturalny i malejący zasób rodzimych pracowników. Program 500+, rozszerzony o pierwsze dziecko, nie przyniósł spodziewanych rezultatów. Ponadto wypycha on z rynku pracy wiele kobiet.

Potrzebny jest spójny system pomocy rodzinie, w skład którego wchodzą uzależnione od dzietności zasiłki rodzinne, ulgi podatkowe, łatwo dostępne i tanie żłobki i przedszkola, opieka nad dziećmi i młodzieżą w całym ciągu edukacyjnym, a także przywileje i ulgi dla kobiet pracujących, w miejscu ich zatrudnienia.  Potrzebna jest pomoc dla par (również samotnych kobiet) w trudnościach związanych z zapłodnieniem (m.in. zapłodnienie in vitro).

Potrzebne są warunki sprzyjające powrotowi do Polski emigrantów zarobkowych, a problem rozsądnego przyjmowania migrantów nie może  pozostać tematem tabu.

 

  1. Zagrożone wolności osobiste obywateli w wyniku podporządkowania wymiaru sprawiedliwości politykom, podporządkowania mediów i nachalna propaganda, próby cenzurowania wypowiedzi i wydarzeń kulturalnych przez PiS podlegają krytyce w wielu programach wyborczych, ale stopień znaczenia tych zagrożeń nie spotyka się w społeczeństwie z powszechnym zrozumieniem. Sposób prezentowania tych zagrożeń jest mało wyrazisty i niespójny.

Istnieje też, często niezauważane, powiązanie wolności osobistej z samorządnością. Pragnieniem większości nie jest rosnąca omnipotencja władzy, lecz decydowanie o wielu sprawach lokalnie, wspólnie z sąsiadami i przyjaciółmi, lub kolegami.

Nie do przyjęcia w kontekście wolności osobistych jest też stygmatyzowanie obywateli za sam fakt, że żyli w czasach PRL, zachowywali się przyzwoicie i jak mogli służyli polskiemu społeczeństwu.

 

  1. Każdy konflikt zbrojny to zagrożenie o nieobliczalnych skutkach. Małe jest zrozumienie tego faktu przez pokolenia, które nie przeżyły wojny i znają ją jedynie z opowieści i stronniczych opisów.

Pielęgnowanie patriotyzmu opartego na gloryfikacji zbrojnych konfliktów z przeszłości, nawet z kretesem przez Polaków przegranych prowadzi do osłabiania poczucia, że każdy konflikt zbrojny to śmierć wielu obywateli i regres gospodarczy.

Konieczne jest przewartościowanie pojęcia patriotyzm. Dla socjalistów patriotyzm to wartość w sferze emocjonalnej wyrażająca się w więzi ze społeczeństwem zamieszkującym kraj ojczysty. To przede wszystkim gotowość pracy dla pożytku wspólnego.  Postawy patriotyczne przejawiają się też we współpracy ze społecznościami i narodami innych krajów, w realizacji celów służących rozwojowi ludzkości.

 Wojna nigdy nie była, nie jest i nie będzie lekarstwem na kłopoty i patologie ludzkości. W imię interesów nielicznych, śmierć lub nieodwracalne kalectwo są udziałem tysięcy.

 Nasi rządzący podporządkowali się całkowicie polityce amerykańskiej i pozostają w pierwszej linii usłużnych wasali. Nie zauważamy, że kończy się era dominacji jednego mocarstwa i ze świat zmierza w kierunku „wielu biegunów” Istnieje konieczność pogłębienia współpracy gospodarczej i politycznej z Chinami, Rosją, Indiami. Tylko polityka „równego dystansu” może nam zapewnić sukcesy w przyszłości.

Pokój światowy jest wartością nadrzędną, dla której warto odrzucić fobie i uprzedzenia. Polska powinna zaangażować się w obronę i budowę infrastruktury pokoju i porozumienia międzynarodowego, a nie wojny.

 

Prezentacja programu dla przyszłości wymaga od polityków nowych umiejętności i odrzucenia pokusy patrzenia na wybory z perspektywy jednej kampanii wyborczej z „głodem” sukcesu za wszelką cenę. Takiej postawy należało by oczekiwać w pierwszym rzędzie od polityków lewicy. Tylko codzienna komunikacja ze społeczeństwem, wsłuchiwanie się w  ich oczekiwania, ale także umiejętność wyjaśniania skutków wynikających z podjętych przez przeciwnika politycznego i w przyszłości przez siebie decyzji, może przynieść długofalowy sukces wyborczy.

 

W wielu środowiskach spotyka się przekonanie, że szerokie programy partyjne są niepotrzebne, że wystarczy sformułować kilka chwytliwych haseł wyborczych. Takie myślenie prowadzi do pułapki, w której potencjalny wyborca dostrzeże możliwą niespójność tych haseł, a bardziej dociekliwy przy drążeniu tematu zauważy płytkość myślenia prezentujących te hasła. Hasła wyborcze to kwintesencja programu, który powinien pokazywać sposób dalekosiężnego myślenia danego ugrupowania.

Podobnie można się odnieść do zapowiedzi stałego przedstawiania w parlamencie propozycji legislacyjnych. Jeśli nie będą one podparte całościowym i spójnym programem, mogą prowadzić na manowce.

 

  Jesteśmy na FB i YouTube                                                    Profil OKW na FB