11 listopada AWF

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Zjawiska, które są regularne i powtarzalne, nauka określa pojęciem „prawa". W dziedzinie nauk ścisłych zależność określana tym pojęciem musi spełniać mały i duży kwantyfikator logiczny, „wtedy i tylko wtedy". Jeżeli jabłko spadnie nam na głowę to my i jabłko znajdujemy się w polu siłowym (np. grawitacyjnym), posiadało energię potencjalną a spadając wyzwoliło energię kinetyczną, której to zawdzięczamy guza o smaku jabłecznika. Zjawisko to opisał Isaac Newton definiując kilka fundamentalnych praw fizycznych.


W świecie nauk ekonomicznospołecznych pojęcie prawa nie jest już tak ściśle zdefiniowane. Zależność ekonomiczna jest uznawana za prawo ekonomiczne, gdy sprawdza się w przeważającej statystycznie liczabie przypadków. Jeżeli w znikomej liczbie i określonych warunkach to prawo nie funkcjonuje, nazywamy to paradoksem.
Ekonomiczne prawo podaży i popytu oraz ceny optymalnej, w dużym uproszczeniu mówi nam, że jak coś drożeje to kupujemy to mniej chętnie. Istnieje jednak „paradoks Giffena", który to prawo odwraca. Oczywiście muszą zaistnieć szczególne warunki (uboga społeczność, ograniczony koszyk dóbr, towary komplementarne itp.) Pozornie, w brew zdrowemu rozsądkowi członkowie badanej społeczności będą nabywać towar, który podrożał za cenę ograniczenia nabycia  innego towaru o niższej cenie. Powodem może być stopień niezbędności droższego produktu i kalkulacja możliwości nabywczych.
Ten nudnawy i przydługi wstęp jest niezbędny do uzasadnienia i opisania wydarzenia o charakterze naukowo-intelektualnym. Wydaje mi się, że będąc w stanie pełnych władz umysłowych i trzeźwości sformułowałem „paradoks Żurawskiego" funkcjonujący w sferze teorii zarządzania i socjologicznych uwarunkowań awansu zawodowego.

Brzmi on

Kwalifikacje zawodowe kandydata, tracą na znaczeniu w procesie zatrudnienia, proporcjonalnie do wysokości stołka w hierarchii instytucji.

Warunki brzegowe:

  • O obsadzie stanowiska decyduje w sposób formalny lub nieformalny konkretny ośrodek władzy niezwiązany obowiązkiem formalnego legitymizowania swojej decyzji (np. postępowanie konkursowe)

  • Stanowisko musi być lukratywne pod względem ekonomicznym i prestiżowym a jednocześnie być użyteczne dla interesów ww. ośrodka władzy. Zakres prerogatyw wynikających z zajmowanej pozycji powinien mieć możliwie ogólny charakter.

  • Jednostka administracyjna lub gospodarcza, której dotyczy obsada stanowiska powinna być stabilna i posiadać duże zaplecze ekspertskie zdolne do prowadzenia analiz niezbędnych do zarządzania.
  • Kandydat powinien wykazać się instynktem samozachowawczym i pewną dozą sprytu.



Zjawisko to czasem zdarza się w spółkach skarbu państwa, ministerstwach, różnego rodzaju agencjach rządowych oraz instytucjach państwowych zależnych od struktur władzy.
Wyobraźmy sobie instytucję „X", która spełnia warunki „paradoksu Żurawskiego". Przypuśćmy, że instytucja ta na swoim najniższym szczeblu wytwarza „szpindelki stalowe", produkowane na tokarce. Musimy zatrudnić tokarza. Musi on posiadać udokumentowane uprawnienia zawodowe, ukończone szkolenie BHP i Ppoż., dopuszczenie do pracy przez lekarza medycyny pracy i kilka innych papierków. Tych warunków nie da się ominąć, bo inaczej nici z naszego szpindelka. Pracownik musi być fachowcem w zakresie swoich obowiązków zawodowych. A mimo to można go czasem zatrudnić za płacę minimalną
W wypadku zatrudniania członków zarządu jest trochę inaczej. Mamy kandydata, którego, w interesie władzy chcemy zatrudnić. Co prawda nie ma on pojęcia o produkcji naszych „szpindelków", ale jest lojalny i zna nasze cele i program. Jeżeli go zatrudnimy to w odróżnieniu od tokarza może sobie poradzić. Musi jedynie słuchać porad ekspertów i analityków zatrudnionych w firmie. To oni muszą posiadać kwalifikacje zawodowe mimo znacznie niższej płacy, pewnie doradzą mu, co ma robić. Jeżeli produkcja i zbyt szpindelków będzie stabilna a firma nie wpadnie na rafy oceanu gospodarki rynkowej to przez wiele lat będzie służył swoim mocodawcom.
W radzie nadzorczej jest jeszcze fajniej. Zgodnie z prawem spółek prawa handlowego rada nadzorcza ma wyznaczy prezesa określić jego płacę oraz okresowo analizować sprawozdania finansowe spółki. Natomiast nie ingeruje w proces zarządzania.
Na rynku pracy jest wielu zawodowych menadżerów, przy odrobinie sprytu jakiegoś da się zatrudnić a zapłacić trzeba tyle ile kosztuje jego lojalność. Sprawozdanie zbadają firmy audytorskie i z bożą pomocą rada przetrwa i to za niezłą kasę.
Czym wyżej na drabinie zawodowej tym mniej wiedzy fachowej a więcej znajomości funkcjonowania układu politycznego. Można być aptekarzem, akwarystą, polonistą, weterynarzem lub kimś równie egzotycznym i załapać się na niezłą posadę z dobrą pensją. A potem wystarczy robić, co każą i nie szaleć po dyskotekach.
Oczywiście, poza obszarem paradoks, rynek pracy funkcjonuje normalnie. Celem przedsiębiorstwa, zgodnie z zasadami gospodarki rynkowej jest maksymalizacja zysku. Na stanowiska kierownicze zatrudniani są fachowcy, którzy są to w stanie zagwarantować.
Mając na uwadze mój wkład w rozwój nauk społecznoekonomicznych, zwracam się więc do władzy o przydzielenie mi stanowiska lub funkcji adekwatnej do moich aspiracji finansowych. Nadmieniam, że co prawda umiem nie wiele, ale szybko się uczę i mam wielu znajomych o podobnych potrzebach.

 

Cezary Żurawski

  Jesteśmy na FB i YouTube