Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Niema idealnych doktryn politycznych. Najwspanialsze idee mogą zrodzić opresyjne systemy władzy. Ideologie, głoszące miłość i tolerancję, w nieodpowiednich rękach służą do podzielenia bliźnich na wiernych i niewiernych, zabawionych i potępionych, czego efektem bywa często krwawa jatka. Systemy demokratyczne czasami rodzą niszczycielski populizm a rewolucje ludowe, pod hasłami sprawiedliwości i równości zmieniają się w dyktatury.
Polska jest krajem demokratycznym. Mamy wybieralny parlament, czynne i bierne prawa wyborcze, liczne wolności wynikające bezpośrednio lub pośrednio z niezbywalnych praw człowieka. Możemy mówić i robić, co chcemy, jeżeli tylko jest to zgodne z prawem.
Nasz model gospodarczy to liberalny kapitalizm. Państwo deklaruje równość sektorów rynku, wolność gospodarczą i nieograniczony przepływ kapitału. Należymy do UE, co rozszerza nasze prawa ekonomiczne na obszar całej Europy.
Filarami burżuazyjnej demokracji i liberalnego kapitalizmu są, między innymi: wolność gospodarcza i prawo własności. Mają one charakter imperatywu kategorycznego.
Czy tak idylliczny ustrój może urodzić coś, czego będziemy się wstydzić? Niestety może.
Wolność gospodarcza zachęca do tworzenia rynkowych inicjatyw, które tworzą dochód. W większości przypadków przynoszą korzyść państwu i obywatelom, przyczyniają się do wzrostu PKB i tworzą miejsca pracy. Ale wolność bez ograniczeń przeradza się w anarchię. To pokusa do omijania prawa, a nawet korupcji.
Śledzimy w mediach działania Komisji ds. afery „Amber Gold". Szuka ona winnych wyrolowania kilkunastu tysięcy klientów, worków złota i sporej kasy, która gdzieś wyparowała. Takich afer jest więcej np. „Skoki".
Gdyby z definicji coś, co tylko udaje bank, ale nim nie jest a dla niepoznaki stosuje popularny ostatnio przedrostek „para"(para banki, para leki, para medycyna, para nauka) było zakazane trudniej byłoby oszukiwać, ale… „wolność gospodarcza"!
Specjaliści od handlu narkotykami też poszli w tym kierunku i wynaleźli dopalacze. To takie same narkotyki tylko się inaczej nazywają i robi się je z różnych świństw, których nie przewidziała ustawa. Takiego para przedsiębiorcę powinno się wsadzić do mamra. Ale nie. Jeżeli trucizna, którą wciska małolatom nie zawiera zakazanych substancji to miasto najwyżej może takiemu handlarzowi śmiercią utrudnić życie miesięcznym remontem chodnika przed sklepem. …"Wolność gospodarcza"!
To dobrze, jeżeli państwo chroni własność prywatną. Liberałowie twierdzą, że tylko prywatna własność środków produkcji i kapitału przynosi realny zysk, racjonalne zarządzanie i ogólny dobrobyt. Władza udziela nam gwarancji prawnych, i ochrania nasze prywatne dobra a co się da prywatyzuje.
Czasem jednak coś nie wychodzi, bo trzeba dociekać czyja własność jest ważniejsza.
Dwa lata temu do rolnika przyszedł komornik, chronił on czyjąś własność i windykował dług, niestety nie tam gdzie trzeba. Mimo tego, że rolnik niemiał długów, tylko jego sąsiad, a traktor był jego własnością, komornik go zajął w kilka minut z pomocą policji. Już po dwóch latach sędziowie sprawę zbadali i postawili zarzuty komornikowi, niestety rolnik traktora niema, bo komornik go sprzedał. Czy prawo własności rolnika jest mniej ważne?
W Warszawie, i nie tylko, kwitnie afera reprywatyzacyjna. Mamy nawet komisję. Komisja poszukuje winnych, oszustów, malwersantów, może dawać i odbierać.
Każdy człowiek, któremu coś niesłusznie zabrano, ma prawo żądać zadośćuczynienia. Orzekać o jego prawie własności powinien uczciwy sąd.
Lecz czy można z prawa własności robić towar, który się kupuje lub sprzedaje, ceduje lub użycza a czasem nawet kreuje.
Pomyśleć także wypada o tym, że skutki egzekucji tego prawa czasami godzą w prawa innych obywateli (eksmisje na bruk, czyszczenie kamienic, itp.). Prawo każdego z nas kończy się tam gdzie zaczyna się prawo drugiego.
Demokracja i liberalna gospodarka rynkowa w swoich założeniach miała tworzyć przedsiębiorcze świadome swoich praw i obowiązków społeczeństwo obywatelskie, w którym jednostka może się realizować w sferze duchowej i materialnej w granicach akceptowanego przez społeczeństwo prawa. Jest to możliwe wtedy i tylko wtedy, jeżeli państwo stosuje wartości i zasady będące źródłem demokracji.
Jeżeli o tym zapominamy, zaczynamy majstrować przy demokratycznych organach władzy, naruszamy jej trójpodział, niezależność sądownictwa, prymat dobra wspólnego, gdy wartości takie jak własność prywatna, publiczna i przedsiębiorczość nie będą służyć społeczeństwu tylko cwaniakom, narodzą się demony dyktatury, populizmu, korupcji, bezprawia i wyzysku.

 

Cezary Żurawski

  Jesteśmy na FB i YouTube