11 listopada AWF

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

   W obchodach 73 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w dniu 29 lipca na Żoliborzu pod pomnikiem  ugrupowania  „Żywiciel” uczestniczyła delegacja w składzie tow. Elżbieta Kuśmierzczyk z OKW , tow. Cezary  Żurawski z CKW,  tow. Ryszard  Dzieniszewski z RN  i dwie wspierające  sympatyczki PPS.  Złożono pod pomnikiem wieniec od władz centralnych i okręgowych PPS.  Choć nie mamy zastrzeżenia  do wygłoszonego w tym roku skróconego apelu poległych  oddającego cześć oddziałom Organizacji Wojskowej PPS - trudno nie mieć komentarza do zredukowanej do jednego zdania roli żołnierzy w walkach na wale wiślanym oddziału AL i walk desantu I-szej  Armii Wojska Polskiego. Również  należy kontestować ceremoniał składania wieńców skrócony do instytucji i dwu a potem trzeciej partii parlamentarnej. Spotkało się to z komentarzami delegacji mniejszych partii i ugrupowań, spółdzielni w tym   mieszkaniowych i licznych stowarzyszeń. W historii obchodów rocznicy Powstania w tym mateczniku polskiej samorządności społecznej oraz jej jako wzorcu dla dużej części rodzin mieszkających już w spółdzielniach Bielan i Bemowa  była to rzecz niespotykana.

  Druga część uroczystości powstaniowych odbyła się przy tablicy walki batalionu OW PPS im. gen. Jarosława  Dąbrowskiego przy ulicy Suzina. Na nieoczekiwane życzenie organizatora  z ramienia dzielnicy Żoliborz  przewodnictwo tej części imprezy objął przedstawiciel delegacji  z PPS.  W uroczystości uczestniczyła już na  wózku inwalidzkim ostatnia kombatantka  z tego naszego  batalionu sanitariuszka Lidia Wyleżyńska ps. „Zora”   żona zmarłego kilka lat temu por. Stefana Wyleżyńskiego – bohatera  walk  naszego batalionu. Wieńce pod  tablicą poległych w pierwszym dniu powstania żołnierzy naszego batalionu złożyły razem z delegacją PPS delegacje:  kombatantów,  władz dzielnicy Żoliborz , gospodarza terenu czyli słynnej Warszawskiej Spółdzielni  Mieszkaniowej i kilku rodzin poległych towarzyszy.  Z ramienia rodziny dowódcy Milicji PPS a więc zaplecza  batalionu uzbrojonego tylko w broń krótką i wyposażenie saperskie przemówił jego syn apelując o upominanie się  władz  PPS  o rangę naszej partii w  powołanie i działanie Polskiego Państwa Podziemnego największego w okupowanej Europie.  Prowadzący  te obchody z ramienia  PPS  przypomniał,  że przedstawiciele  wielu ze  zgromadzonych tu rodzin z WSM pamiętają o rodzicach licznie uczestniczących w budowie i działaniu Polskiego  Państwa Podziemnego i odbudowie kraju  z jego pierwszym premierem.  Najwspanialszym  przykładem jest stojący obok budynek  Krasińskiego 18 , gdy po  aresztowaniu  generała  Grota -Roweckiego,  wrócono  do   wykorzystania  pomysłu  jeszcze  z czasów  POW  i  przez  czworokąt  tego budynki  o wyjściach na pozostałe  trzy ulice uratowała się znamienita ilość uczestników  konspiracji . O tym przypominają tablica na wszystkich jego ścianach w  tym o towarzyszu Janie Mulaku . Przypomniał również,  że po kilku latach marszy mieszkańców dzielnicy szlakiem krwawych walk obronnych naszego batalionu zweryfikowano wielki  jego wkład w ocalenie ludności Żoliborza  przed losem takich dzielnic jak Ochota i Wola. Tam hitlerowcy i ich kolaboranci zaraz po wybuchu walk dokonywali rzezi bezbronnej ludności  cywilnej. Również uległa  przewartościowaniu analiza  nieostrożnego przemarszu  przed tzw.  godziną W młodzieży z Kedywu stawiającej  przez to batalion OW PPS w tragicznej sytuacji czyli podęcia  walki w zaskoczeniu podczas mobilizacji. Uczestnik  walk naszego batalionu towarzysz  profesor Andrzej Nowicki określił to zdarzenie z oddziałkiem  Kedywu jako naturalny przypadek w szóstym kolejnym zrywie niepodległościowym  młodzieży w  nowożytnej historii  walk o   niepodległość Polski . Również zaznaczono, że oddać trzeba hołd bohaterom walk w 1939 roku w ramach  Robotniczych Batalionów Obrony Warszawy - jak kpt.  „Stary” S. Dąbrowski , dowódca batalionu i obrony klasztoru na  Krasińskiego,  którzy  współtworzył w okupacji  formację zwaną Milicją PPS.  Dzięki temu zabezpieczono w  piwnicach budynków  wielu żoliborskich spółdzielni mieszkaniowych broń z walk w 1939 roku. Miało to  kluczowe znaczenie w samopomocowej obronie dzielnicy  przez Milicję PPS przez dwa pierwsze dni sierpniowe  1944 roku aż do powrotu  zorganizowanych oddziałów powstańczych z Kampinosu.    

   W dniu 30 lipca podczas otwarcia wystawy pamiątek powstańczych i prelekcji z pokazem autentycznych zdjęć  przedstawiciel PPS  pomagał rodzinom z innych spółdzielni mieszkaniowych Żoliborza w identyfikacji obiektów i dokumentów z tamtego czasu oraz w wyjaśnieniu zagadki  eksplozji  w jednej z piwnic spółdzielczych ok. 40 lat  temu - jako  efektu  nie opróżnienia jednej z tajnych skrytek broni  OW PPS bądź Milicji PPS

Ryszard Dzieniszewski 

  Jesteśmy na FB i YouTube