Artykuły o charakterze historycznym i rocznicowym

    

Jeszcze nie minął rok od szumnych obchodów setnej rocznicy zakończenia I wojny światowej, a już zdążyliśmy świętować stulecie wybuchu Powstań Śląskich, zaś między władzami Gdańska i Rządem trwają spory o kształt obchodów września 1939 r. W polu naszego zainteresowania są więc stale wojny, bitwy, potyczki i walki. Nieporównywalnie rzadziej i znacznie ciszej mówi się o – że użyję tytułu mądrego filmu A. Wajdy - „krajobrazie po bitwie”. A szkoda!

Perl wkrótce wyjechał do Zurichu, gdzie założył sekcję ZZSP i uczestniczył w Kongresie II Międzynarodówki. Z Polaków byli tam m.in. Ignacy Daszyński, Maria i Stanisław Mendelsonowie.
W październiku 1893 Perl zapisał się na uniwersytet w Zurichu. Pisał dla Przedświtu, Pobudki, Robotnika i Nowego Robotnika. W marcu 1894 wyrażał chęć współpracy z Kurierem Lwowskim. W tym samym roku aktywnie uczestniczył w obchodach rocznicy powstania kościuszkowskiego. Twierdził, że te obchody nie podobały się Róży Luksemburg, również wówczas przebywającej w tym mieście. Na I Zjeździe ZZSP zetknął się po raz pierwszy z Józefem Piłsudskim.
Pod koniec 1896 roku Perl ukończył uniwersytet w Bernie, na podstawie pracy – tematem było studium porównawcze teorii ekonomicznej Marksa i de Sismondiego – uzyskał stopień doktora. Analiza porównawcza stanie się potem często stosowaną przez Perla metodą. Nie udało się wydać tej rozprawy drukiem mimo starań ówczesnego redaktora Robotnika, Józefa Piłsudskiego. Rok później została wydana Krótka historia wielkiej rewolucji francuskiej. W lipcu 1898 przyjechał nielegalnie do Lwowa, by wraz z Jodko-Narkiewiczem działać w lwowskiej sekcji ZZSP. Wśród młodzieży lwowskiej zyskał duży autorytet, imponował nonkonformistycznym zachowaniem. Współpracował wówczas z miesięcznikiem Promień i socjalistycznym pismem Światło. Spośród tzw. Promienistych wywodzili się m.in. Zygmunt Kisielewski, Stanisław Kot czy Adam Próchnik.

W dniu 9 kwietnia 2019 roku w siedzibie warszawskiej Okręgowej Rady Adwokackiej odbyło się spotkanie promocyjne książki Przemysława Prekiela „Ludwik Cohn. Od PPS po KOR”  wydanej przez Wydawnictwo „Kto jest Kim”.

Postać Ludwika Cohna zapisała się w polskiej historii niezwykle pozytywnie i wielowymiarowo. To żołnierz w wojnie 1920 roku i uczestnik kampanii wrześniowej w 1939 roku. To socjalista – działacz Polskiej Partii Socjalistycznej, OMTUR i wielu organizacji demokratycznych i postępowych. To jeden z twórców opozycji demokratycznej w Polsce Ludowej w latach 70. To wreszcie czynny adwokat i radca prawny, broniący socjalistów w latach 30. i opozycjonistów w latach 70. i 80. XX wieku.
Książka Przemysława Prekiela „Ludwik Cohn. Od PPS po KOR” wydana w ostatnich tygodniach jest pierwszą w Polsce tak rozbudowaną biografią ukazującą życie bohatera na tle najważniejszych wydarzeń epoki, w której żył. Poza szczegółami życia osobistego jak rodzina, okres edukacji i studiów, służba wojskowa, działalność w PPS, znajdujemy w książce szczegółowe, udokumentowane opisy najważniejszych wydarzeń i kulis wydarzeń, które odbiły się na życiu narodu i sytuacji europejskiej w XX wieku.

26 IV 1871 urodził się Feliks Rafał Perl – w urzędzie Feliks, w obrządku starozakonnym Rafał. Perlowie byli spolonizowaną rodziną żydowską. W rodzinie były silne tradycje patriotyczne i społecznikowskie. Ojciec, Dawid Perl, brał udział w powstaniu styczniowym, za co spędził pewien czas w więzieniu. Siostra matki była znaną filantropką, podobnie dziadek, Rafał Goła. Dorastał w środowisku ludzi z wrażliwością społeczną. Rodzice życzliwie patrzyli nawet na odbywające się w domu spotkania uczniowskie, na których dyskutowano o problemach społecznych, politycznych i ekonomicznych. Perl od 1879 uczył się po rosyjsku w I Gimnazjum Męskim w Warszawie i angażował się w szkolnym ruchu samokształceniowym. Uzupełniał on okrojony i nastawiony na rusyfikację szkolny program. Jako uczeń dawał wyraz swoim patriotycznym poglądom; według relacji jednego z pamiętnikarzy miał zaprotestować, gdy na historii nauczyciel powiedział, że Kościuszko, ranny pod Racławicami, zawołał przed zabraniem go do niewoli Finis Poloniae!.

 

 

26 marca 1905 oddział OB PPS dokonał zamachu na oberpolicmajstra płk. barona Karla Nolkena, powszechnie w Warszawie znienawidzonego. Człowiek ten odpowiadał za represje wobec rewolucjonistów i rewolucjonistek, więc spodziewał się ataku. Unikał pokazywania się publicznie.

Oddział podzielił się na dwie grupy. Jedna pod dowództwem Stefana Okrzei, miała rzucić bombę na budynek VII cyrkułu policji. Okrzeja rzucił bombę ze zbyt małej odległości, przez co sam został ranny i ogłuszony. Drugiej grupie przewodzili Bronisław Żukowski i Aleksander Prystor, grupa ta miała za zadanie zaatakować Nolkena, gdy ten przyjedzie na miejsce wybuchu pierwszej bomby. Niestety, Nolken przeżył atak, gdyż odbił bombę ręką. Został jedynie ciężko ranny.

  Jesteśmy na FB i YouTube                ,                                      Profil OKW na FB